Nie ubłagany czas płynie w niepewności obserwując nas
błądzących pomiędzy życiem a śmiercią
Księga gości
 
<< Maj 2012
PonWtŚrCzwPiąSobNie
123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031
O mnie...
AngelOfDeath666
22
,
Olsztyn
Słówko o mnie
Pocóż mam pisać o sobie skoro i tak nikt mnie tak dobrze nie pozna po przeczytaniu tego... Pocóż macie trwonić na to swój czas..?
Zobacz mój profil
<a>&lt;a&gt;Oddaj głos na mojego bloga!&lt;/a&gt;</a>
Aktualna liczba głosów:
 
233
<a>Oddaj głos na szablon!</a>
Aktualna liczba głosów:
 
19429
Skontaktuj się
Temat:
Treść:
Podpis:
E-mail:
 
Statystyki
Liczba osób które odwiedziły mojego bloga:
 
2400
Liczba osób które skomentowały mojego bloga:
 
50
Liczba osób które wpisały sie do Ksiegi Gosci:
 
26
Notki
Soul of Eternity 2008-06-16
Would life mean a thing without you?
Would all the earth be of any worth when you are away?
All of my days I have waited for you, 
since my creation I missed you for you have been taken away from me by the hands of God as He left me with the desire and the clue to find you,
with a sure promise too.
O Heart of my heart and soul of my soul your pain is a torture to my own presence and your sadness is a spear driven through my liver.
I would place my very own self on that alter of pain instead of you,
I would even die in your place.
I would do anything to keep you from pain.
Let me hold you close, hide you in my arms,
keep you warm in the middle of snow storm and well in the middle of the night.
Let me touch you and heal you,
lead you to the shores of sunshine and into the gardens of hope.
You who your name always brought me hope seems to thirst for it,
and though you are my promise of it, it's my turn to be that hope for you.
I wish you would just lean on me, for I would carry you.
Trust me for I will protect you. My fairly adored love and my greatly cherished soul mate.
I would kiss your lips and give you my very own spirit and health and take away all your pain and faint.
Let me be for you with all my strength, let me be around you for all my life.
Wonder not if I say that I loved you even more than I loved my very own self.
Doubt not at my devotion to you. If I live forever I would never find anyone like you..
So tonight let me die for you, my beloved soul mate
Pradawny błąd... 2008-06-10
Usiądzcie kiedyś pod wierzbą i posłuchajcie jak śpiewa deszcz.
Gdy wśród polnych traw zagrają wam świerszcze,
Popatrzcie na krople spadające z liścia do kałuży.
Błyszczą wśród promieni słońca, wśród zieleni traw,
Tam zapomnienia wzrasta raj..

Opuszczony ogród Edenem zwany,
A w głębi jego korzeni nie zatarte grzechu rany.
Zakazany owoc na boleści skazany,
Daniem i nocą płoną otwarte krwiste konary.

Gniją, więdną, umierają,
Codziennie od nowa, od początku nadchodzi agonia.
Wspomnień wracają boleści niezmierne,
Znikają przyjemności istnienia,
Głęboko w ziemi pochowane.

Demony swoje żerowisko tam mają
Pożerając miękkich wspomnień radość.
Słodyczy nektar już nie powróci,
W mdłości goryczy na wieki zmieniony
Na wieki zniekształcony...


_________________6666_____________6666_________________
______________6666___________________6666______________
_____________66666___________________66666_____________
____________66_6__66_______________66__6_66____________
___________66___6___666_________666___6___66___________
___________66____6_____666___666_____6____66___________
__________66______6_______666_______6______66__________
__________66_______6___666___666___6_______66__________
__________66_______6666_________6666_______66__________
__________66____666__6___________6__666____66__________
__________66__666_____6_________6_____666__66__________
_________ 66666666666666666666666666666666___________
___________66___________6_____6___________66___________
____________66___________6___6___________66____________
_____________6666_________6_6_________6666_____________
________________6666_______6_______6666________________
___________________66666666666666666___________________
Widze jak trace wzrok ... 2008-06-10
Martwe Ciało, nieczułe na wołanie świata,
szarpane,
kąsane Twoim głębokim zapachem.
Spalona nadzieja, ciepłem Twego Ciała
płonie na popiół patrząc na mój cień z politowaniem.
 
Czarna Łza, zabija piękno świata
Bezlitośnie i nie sutannie wylewa, zatruwa.
Czarna łza pogrąża mnie w chaosie.
Natłok złych myśli przytłacza moje zbolałe,
Zakrwawione serce...

Teraz, kiedy widzę świat bez kurtyny kłamstwa...
Teraz juz wiem, że nie należe do Ciebie...
A, moze nawet już nie chce!
Odejdz i nie wracaj, nie wracaj nigdy..!
Nie dasz mi już radosci, ani miłosci...
Ja juz jej nie chce!

Złość i gniew przepełnia mą krew, zabijam żal...
błądząc w ciemności targany dzwiekiem, zbliżam sie...
Cierpki smak śmierci, karmi mnie swym wyrokiem
Stoje obok Ciebie i patrze jak umiera, zanika....

Padam na kolana i błagam... zabierz Swój dar? Przekleństwo...!
Zabierz swoje marzenia, swoje życie!
Symfonia istnienia nigdy sie nie skończy... trwasz w niej
Do puki smierć Cie przeraża nie skończysz jej.

Jednak promieni blask ogrania mą dusze...
Czyzy aniolowie po mnie przyszli...?
Patrze w jasną twarz...Czuje ciepło ciała...
A moze to moj sen...a moze to juz moja śmierć...
Jednak to nie to...

Ciepło jest tu..ogarnia mnie...
Moze radośc powroci znowu do mojego serca,,,
moze to bedziesz Ty zabierzesz mnie w dal...
Pomozesz odzyskać mi wzrok i radosci czar...

(Wiersz ten jest wspólnym dziełem moim i mojego wiernego przyjaciela.
Z serdecznymi pozdrowieniami :*)
Wyczekiwanie na śmierć 2007-01-21

Przyjdz  śmierci miła.
Pragne byś się u mnie zjawiła.
Wyczekiwałem Cie dniami jasnymi,
Nocami zimnymi i we śnie niemiłym.

Przyjdz ma wyzwolicielko.
Otul mnie ramionami swymi,
Ucałuj wargami białymi.
Zaprowadz do raju bram, lub odchłani krat.

Życie me już nic niewarte jest.
Męki natłok nie do zniesienia.
Zabierz mnie stąd śmierci miła,
Od dawna wyczekiwana by zabrać ten bol.

Oddam się w Twe ręce z rozkoszą.
Oddam Ci dusze i ciała mego ostatnie tchnienie.
Chce tylko jednego:
Ciebie śmierci- mego wyzwolenia upragnionego.

Łzy się cisną do oczu mych.
Nieprzychodzisz śmierci wyczekiwana.
Mój ból jest coraz więkrzy!
Zabierz mnie w końcu stąd, czas bym odszedł już!
Ciemność i JA 2006-10-13

Życie moje się zmienia,
Jednak sen mój taki sam.
Moja dusza jest mroczna,
A serce tonie w cieniach ukojenia.
Moje oczy rażą zimnem,
Chodz w ustach tli się namietności żar.
Podejdz do mnie.
Obdarze Cie słodkim pocałunkiem,
I namiętnością jakiej innym brak.
Poczuj delikatny dotyk mojej dłoni,
Która pociagnie Cie do Hadesu bram,
Do wiecznego świata ciemności.
Niech mój pocałunek usidli wszystkich Was.
Ja jestem mrokiem waszych ciał
I ciemności duszą.
Ja jestem w każdym z Was
Nie! Samotności 2006-10-06
Za ciemną szybą snów...
Za kryształowym jasnym dniem...
Budze sie sam...

Mrok ogarnia moje ciało...
Tone w nim bez końca...
Anioł stojacy przedemna
Już nie wybawi mnie z opresji...
To tylko cień mej duszy,
Który z niej uleciał
Wraz z blaskiem dnia..

Poszukuje anioła nocy,
Który zachce zamna być...
Razem oddamy sie
Nieubłaganej ciemności...
Oby tylko przymnie trwał...

Tone w blasku dnia...
A może to juz jest śmierć ma....
Upadły Anioł Piekieł 2006-09-26

Jesteś aniołem o wyrwanych skrzydłach.
Upadły, strącony z niebiańskich obłoków.
Twoja dusza wygasła, serce zatruwa nienawiść,
Mrok jest Twoim Królestwem. 

Zasiadasz na tronie Ciemności,
Zasiadasz na obłoku zła.
Niszczysz wszystko co kochasz,
Niszczysz wszystko co posiadasz.

Dla własnej uciechy sprawiasz ból,
Śmiejesz się Bogu w twarz.
Spluwasz na święty krzyż.
Splamiasz go krwią niewinnych.

Z Twych ust bucha ogień,
Z ciała promieniuje potęga.
Czarne rogi lśnią w mroku.
Szpony ostre, spływa po nich szkarłat krwi.
Jestem władcą 2006-09-26

Serce bije w  Twojej piersi
Słysze ten hałas....
Popatrz na mnie
Powiec co widzisz

Tysiące myśli przenika Twój umysł
Zamykasz oczy...
Pod powiekami widzisz swój koniec...
To jest  Twoje przeznaczenie.

Naucz się zabijać w sobie strach,
Naucz się znosić ból w ciszy.
Nie czekaj na dotyk śmierci
Bo on zawsze przychodzi sam
Nie wypowiadaj słów modlitwy drżącymi ustami.
Nikt Ci tu nie pomoże.

To mój świat, a ty jesteś w nim.
Ja tu jestem władcą,
A Ty sługą mym!
Więc dostosuj się albo zgiń!
Sen 2006-08-31


Czuje się samotna...
Codziennie rano budzę sie sama...
Co wieczór odchodze sama...
Jednak w krainie snów jest moje ukojenie...
Całe zło dnia wtedy przemija...
Wtedy nie czuje sie już samotna...
Są zemną wszyscy, których kocham...
Chociaż gdzieś w głębi wiem, że to jest sen...
Że to co tak kocham, osoby, miejsca, zdażenia...
To są tylko moje marzenia...
Moje pragnienia...
Mój sen...
Dlatego lubie spać...
Lubie patrzeć na gwiaździste czyste niebo...
Lubie kiedy mój anioł jest przymnie...
Co by było gdybym zasneła na zawsze?
Gdybym została w krainie snu..
Tam zawsze jesteś Ty...
A,ja jestem z Tobą...
Tam niema okrótnego dnia..
Zawsze kiedy się budze..
Kiedy słońce przegania noc..
W blasku promieni dnia..
Płoną skrzydła mojego anioła...
Płoną zmieniając się w pył...
I, znowu jestem sama...
W szarej ponurej rzeczywistości...
Z nowymi problemami...
I, starym smutkiem w sercu..
Łzy płyną mi z oczu...
Słone łzy, których nikt nie obetsze...
Których nikt nie zcałuje z mojej twarzy....
"W mroku strach" 2006-08-31


W grobowej ciszy ciał...
W nieprzeniknioną czarną noc...
Błądze zawsze sam...
Mrok jest moim ciałem...
Mrok jest moja duszą...

Odziny zimnym płaszczem gwiazd...
Przez ulice pełne martwych ciał...
Zawsze kroczyć będe sam...
Przez czarną ziemie cmentarzy..

W nikłym blasku swiec...
Słychać niewyraźne kapanie...
Podchodze bliżej czując w sercu strach...
Wokół mnie tylko ciemnośc jest...

Ide ciemnym korytarzem sam...
Znowu słysze kapanie...
Podchodze bliżej czując w sercu strach...
W koło mnie tylko ciemność jest...

Ide ciemnym korytarzem sam...
Znowu słysze kapanie...
Blask świec ogarnia mnie....
Z matrwych cial kapie krew...
Wokół mnie morze krwii...
wokół mnie tylko strach...

Zakrwiawione oczy patrzą na mnie...
Paralizuje mnie strach...
Jestem z nimi zupełnie sam....
Będe tak jak one...
Zgine przez własny strach....
Utracona Niewinność 2006-08-25

Przez ciemny, mroczny las...

Przez zimną mglistą noc...
Błądze sama w strachu przed dniem...
Słysze za sobą krzyki...
Slysze za sobą kroki
Dogoniłes mnie...
Zaprowadziłeś do niego...
Dziki wzrok przeszywa mnie...
Bije mnie w twarz...
A, ty patrzysz na to z uśmiechem...
W dłoni trzymasz nóż...
W oczach widac żądze...
Zrywa ze mnie ubranie...
W kajdany zakówa mnie...
Mrok przesłania widok...
Jasny diament zczerniał...
Czuje w sobie ból...
Czuje w sobie żar...
Ból przeszywa mnie...
Czuje ciepłą krew...
Widze jak napełnia kielich...
Przechyla go do dna....
Czuje jak wypełnia mnie....
Jasny płyn...
Samotna łza spływa po twarzy...
W sercu ból...
Diament zczerniał na zawsze...
Zaginoł w ciemnościach grzechu....
2006-08-24
Wiem że dawno nie było nowej notki, ale jakoś nie mam natchnienia do wierszy... Mam chwilową blokade...Zresztą jestem zajęta pisaniem piosenki...Wiec jak coś będzie to będzie prosze bądzćie cierpliwi;)
Zło co nie przemija 2006-07-29

Wdarłeś się do mojego serca,
I do duszy mej...
Wniosłeś ze sobą miłość,
A pozostawiłeś lęk.
Strach, który ma początek
Ale nie może odnaleźć końca...
Może ktoś inny, ktoś o prawdziwym uczuciu
I bez fałszywej miłości
Zagnieździ się w moim sercu i duszy
Zostawiając ciepło i blask...
Rozwieje mój strach i
Pozostawi słodycz dnia.
Zły płomień 2006-07-29

Niebo płacze rozlewając łzy po nieboskłonie.
Padają one na udręczoną, sucha ziemię.
Smutek wdziera się do serca, którego bronie.
Musze nieść ze sobą to brzemię,
Od którego nigdy się nie uwolnię.
Czarne chmury nadeszły już.
Moje serce pali ból.
Dusza spłonie rozświetlając mrok,
Po czym zgaśnie
Pogrążając mnie w wiecznej otchłani zła....
Magia 2006-07-29

Nie wierze ani w Boga ani w Szatana...
Bóg jest za dobry a Szatan zbyt okrutny...
Wierze w magie, pradawną moc,
O której wszyscy zapomnieli,
Dlatego są jej nie liczne objawy...
Dlatego monotonia i szarość
Oblegają dusze tych, co nie wierzą
A kto nie wierzy, nie zostanie zbawiony.
Popadnie w nieskończoną otchłań nicości.
Wiara czyni cuda.
Prawdziwa Miłość nie istnieje...? 2006-07-29
Czy istnieje jeszcze prawdziwa miłość,
która zna wspólną potrzebe bycia?
Spotykam sie tylko z żądzą i sexem...
Wyjątki, tak śa takie....Nieliczne...
Nikt nie zdoła odpowiedzieć mi na to pytanie:
CZY ISTNIEJE PRAWDZIWA MIŁOŚĆ?!
Coma 2006-07-21
"Czasmi wole być zupełnie sam
Niezdarnie tańczyć na granicy zła
I nawet stoczyć się na samo dno
Czasmi wolę to niż czuć dotyk waszych obcych rąk
Posiadam wiarę w niemożliwą moc
Potrafie jeśli chce roświetlić mrok
Mogę poruszyć was na kilka chcwil
Tylko zrozumcie kiedy zechce sobą być
Na pewno czułeś kiedyś wielki strach
Że oto mija Twój najlepszy czs
Bezradność zniosła Cię na drugi plan
Czekanie sprawia że gorzknieje cała słodycz w nas
Ogromny zgrzyt znieczula nas na szept
Tak trudno znaleźć drogę w ciepły sen
słowa zlewają się w fałszywy ton
Gdy nadwrażliwość jest jak bilet w jedną stronę stąd
Okłamali mnie z nadzieją że
Uwierzyłem i przestane chcieć
Musze leczyć się na ból i strach
Gdzie jest człowiek który z siebie sam pokaże mi jak
Niczego nie będzie żal..."
32 Zagubiony Anioł 2006-07-18

Czarne skrzydła anioła pięknego
Zagubnego w Królestwie Okrutnego
Ciemna noc z aksamitu
Po której nie zobaczy nigdy świtu
Nie zobaczy więcej drzew zieleni
Zagubiony w królestwie cieni
Jednak wybawienie nadejdzie
Kiedy biały anioł zejdzie
Wyciągnie dłoń do czarnoskrzydłego
Uwalniając z kajdanków Królestwa Okrutnego.
31 Krew 2006-07-18
Czyż nie piękny jest szkarłat krwi?
Nikt nigdy z niej nie drwi,
Wszyscy są na jej widok przerażeni.
Kiedy się pojawi są zaskoczeni.
Ciepła, piękna o rozkosznym smaku
Na je widok rusza się do ataku,
By ja dotknąć, powąchać, spróbować.
Dla niej gotowa jestem zamordować.
Chce ja poczuć na ustach i podniebieniu
Zawsze ulęgnę temu pragnieniu.
30 Wiosna 2006-07-18
Delikatne ruchy skrzydeł motyli
Wśród polnych kwiatów i żonkili
Między nimi chodzi anioł radosny
Jest zadowolony z nadejścia wiosny
Podchodzi do niego dziewczyna
Jest ona w czerwień krwi spowita
Czule całuje swojego kochanka
Zostaje z nim całą noc, aż do ranka.
29 Na zawsze Razem 2006-07-18
Kropla trucizny na ustach mej miłości
Już nigdy nie posmakuje tej radości
Dotykania, pieszczenia i rozkoszy nocy
Jej głosu, który dawał mi mocy
Pewnego dnia do niej dołączę
I wtedy nic nas nie rozłączy
Będziemy na wieki razem w radości
I nikt mi nie odbierze jej miłości
28 Samotność 2006-07-18

Dziewczyna w sukni szkarłatnej
Niczym płatek róży bezradnej
Szuka w życiu swojej miłości
Lecz chyba nie zazna tej radości
Nocą samotnie kroczy przez drogę pragnienia
Ale w jej sercu jest tyle cierpienia
Poszukuje z nadzieją swojego Anioła
By wpaść w pożądania ramiona.
27 Smak Ust 2006-07-18
Smak ust czerwieni
Spowitych wiatrem jesieni
Na ustach tych kropla trucizny
Po których nie zostanie spuścizny
Jednak odgłosy rozkoszy
Wprawią w zachwyt smakoszy.
26 Apokalipsa Bestii 2006-07-18

Kiedy na niebie zajaśni ogień piekielny...
Kiedy wszystkie narody przemówią w jednym języku...
Ogień uderzy o ziemię zabijając władców...
Powstanie wieża Babilonu, wysoka aż do nieba.
Narodzi się władca, który zawładnie wszystkim...
Oceany wystąpią z brzegów, a ziemia się rozgniewa przesiąknięta krwią niewinnych.
Nastanie czas Bestii, Która sprowadzi armagedon...
Pojawią się jej wyznawcy.
Nastanie chaos, który sprowadzi nie umarłych jeźdźców Apokalipsy.
Zabiją każdego, kto nie posiada znaku Bestii...
Oczyszczą ziemię i powietrze,
Aby nastał nowy raj.
25 Siła 2006-07-18
Krople czasu umykają mi przez zamknięte powieki.
Spływają do oceanu wieczności.
Pozostają zamknięte w naszych umysłach, aby życie mogło dotrzeć do kresu.
Cienie snują się po mojej duszy, zatruwają ją swoimi kłamstwami.
Słowa niczym trucizna wdzierają się do umysłu, do duszy raniąc ją śmiertelnie.
Nieważne ile razy uderzysz ja zawsze o raz więcej powstanę, aby walczyć z podwójną siłą...
24 Skrzydła miłości 2006-07-18
Jeżeli kiedykolwiek:
Rankiem czy o zmroku poczujesz się samotny popatrz w niebo na białe obłoki, lub w noc pełną gwiazd.
Pomyśl wtedy o mnie.
Ja zawsze będę przy Tobie, gdy tylko przypomnisz sobie, że gdzieś niedaleko
Twojej duszy i serca śni
mały aniołek, który nie pozwoli, abyś kiedykolwiek poczuł się samotny.
Otuli cię białymi skrzydełkami i scałuje gorzkie łzy samotności.
Zgadnij, kto jest tym aniołkiem....
Tak, to ja..... Miłość.
23 Letni poranek 2006-07-18
Ciemna noc się kończy. Za oknem słychać cichy śpiew ptaków.
Budzę się przed świtem otulona w Twe ramiona.
Po cichu wstaję i otwieram okno.
Wdycham świeży powiew nowego dnia.
Przyjemnie chłodny poranek rozbudza moje zmysły.
Na świeżych zielonych liściach pojawiają się pierwsze krople rosy.
Horyzont zalała fala czerwieni, pomarańczy i różu zwiastujących wejście słońca na nieboskłon.
Przechodzą mnie dreszcze
Niespodziewanie czuje Twoje ciepłe ramiona oplatające moje ciało.
Przytulasz mnie do siebie.
Słońce zalało złotym blaskiem okolice.
Ten widok raju pragnę widzieć codziennie wtulona w Twoje ramiona.
22 Deszcz 2006-07-18
Pojedyncze krople deszczu łkają opuszczając niebo.
Spadają przerażone coraz bardziej zbliżając się do ziemi.
Bez powodu przenika je smutek.
Spadają w obawie, że kiedy dotkną ziemi zakończy się ich żywot.
Kropla po kropli uderza o ziemię spragnioną wody.
Znikają wchłonięte do jej wnętrza, a ich duszki znikają we mgle.
To nie koniec ich podróży.
Krople spotkają się wszystkie razem, gdy pokaże się słońce,
A duszki powrócą do chmur, aby mógł spaść nowy deszcz.
21 Krwawa Błyskawica 2006-07-18

Zanim chmury zderzyły się w wiatru podmuchu
Wtedy spadł potężny deszcz przesłaniający świat.
Czarne chmury zasłoniły słonce i okryły mrokiem cały świat.
Bogowie się rozgniewali i sprowadzili burzliwy wiatr.
Śmiercionośne błyskawice uderzyły o świata blat.
Czerwieni krwią zabarwione, cierpieniem ludzkich ciał...
20 &#8222;Bolesne są rozstania&#8221; 2006-07-18

Bolesne są rozstania.
Bolesna pamięć o wspólnie spędzonych chwilach,
Radość z obecności ukochanej osoby.
Patrzysz na ciche cztery ściany pokoju
I myślisz, co poszło nie tak.
Zadajesz mnóstwo pytań.
Na jedne znasz odpowiedz,
Ale nie chcesz się do niej przyznać,
A na inne odpowiedzi może znać nie chcesz.
Spójrz w lustro, przyjrzyj się odbiciu,
Uśmiechnij się i powiedz sobie:Będzie dobrze
To jest najważniejsze w trudnych chwilach.
Optymizm...
19 Oddanie 2006-07-18
Aniele mój drogi.
Aniele nieznany, czy spotkać się kiedyś nam będzie dane?
Rozkoszy nektar z Twych ust pić chcę.
Ciepło Twych rąk czuć pragnę
I dotyk, co pieścić mnie będzie
W zimne wieczory i letnie poranki.
Z Tobą spędzić pragnę każdą sekundę.
Otul mnie skrzydłami białymi
Nakarm marzeniami pięknymi
Obiecaj, że nigdy nie opuścisz
Nawet, gdy zgrzeszyć będę chciała
Wybacz mi wtedy proszę,
Bo ja nadal Cię będę kochała.
18 Lato 2006-07-18
Kojący jest chłód drzew cieni
Kiedy upał nam doskwiera
Nie słyszysz krzyku kamieni?
Gdy rolnik plony ziemi zbiera
One smażą się w upale
Jaki szykuje nam lato
Słońce świeci stale
Jedźmy nad jezioro, co ty na to?
Skoczymy w zimną taflę wody
Rozkoszujmy się ciepłem słońca
Zanim ponownie nadejdą zimowe chody
I jesień kojąca.
17 Oddanie się Miłości 2006-07-18
Odchodzisz na zawsze.
Odchodzisz zostawiając mnie.
Dlaczego tak musi być?
Chcę iść z Tobą do piekła bram i miękkich chmur nieba.
Nie zostawiaj mnie samej na tym okrutnym świecie.
Weź ze sobą wszystko, co chcesz, a najlepiej zabierz tylko mnie.
Nie chcę żyć w tęsknoty łańcuchach, czy samotności goryczy.
Zabierz mnie wszędzie, tam gdzie podążać będziesz.
Jeśli odejdziesz, kogo kochać będę?
Kogo całować, pieścić...? Weź mnie, za Tobą pójdę wszędzie.
16 Gra Życia 2006-07-18
Już czas podążać krętymi drogami życia, już czas stawić czoła losowi.
Każdy musi zapłacić za błędy i radować się sukcesami.
Tak się kończy ten sen, możesz już odpocząć.
Wykopią Ci dół, a Ty w tym nim będziesz gnił.
Stoję teraz nad Twym grobem nie płacze i nie jestem smutna.
Myślałeś, że więcej coś dla mnie znaczysz...
Myliłeś się bardzo, byłeś tylko pionkiem w grze życia.
Teraz tańczę nad Twym grobem niech Cię zeżrą robale, bo sobie na taki los zasłużyłeś.
Powtarzałeś, że śmierci się nie lękasz.
Teraz wiesz, że to kłamstwo.
Bowiem kto mówi, że śmierci się nie lęka okłamuje sam siebie.
I płaci za to życiem...
15 Krople Krwi 2006-07-18

Sny o konieczności szukania.
Sny o jasnym ostrzu i krwi tak czerwonej.
Nawet nie zauważysz, kiedy zaczniesz się bać.
Strach powrócił, jakby na swoje miejsce, niepokój kasa jak wściekły pies.
Nawet wśród szeptów nocy nie jestem w stanie odnaleźć ukojenia.
Kolejne krople krwi opuszczają moje zranione ciało, z każdą minutą czuję jak ulatuje zemnie życie.
Strach...
Czuje go teraz wyraźnie.
Tak, boje się, boje się samotności, boje się zimnego dotyku śmierci.
Ostrze ponownie zalśniło w ciemnościach.
Widzę oczami łez uśmiechniętą twarz.
Jest smutna pomimo uśmiechu i taka spokojna.
Ciemność mnie ogarnia.
Zamykam po woli ciążące mi powieki, oddycham spokojnie, coraz wolniej.
Czuję jeszcze ciepłą krew na mych dłoniach.
Chłód ogarnia moje ciało...
Umarłam...
14 Niewłaściwe decyzje 2006-07-18
Jedyna miłość, jaka kiedykolwiek znałam była poza moimi ślepymi oczami.
Jedyny komfort, jakiego kiedykolwiek doznałam to te długie godziny spędzone w samotności, kiedy czekałam na Ciebie.
Wierze tylko w niewinność, która może ocalić świat.
Długie noce spędzone w ciemności czterech ścian bez jakiegokolwiek ciepła.
Drżę wspominając te niemiłe chwile, kiedy nie dostrzegałam Twojej miłości.
Nie chce być już dłużej sama.
Mych oczu już nie przesłania mgła, widzę wyraźnie otaczający mnie świat.
Ty mnie już nie kochasz.
Przez moja ślepotę odszedłeś, teraz jasno to widzę.
Wiem, że do mnie nie powrócisz choćbym nie wiem jak prosiła.
Nigdy nie poczuje smaku Twoich ciepłych ust, ani nie usłyszę piękna Twojego głosu, który ukoiłby moje
udręczone ciało i pozwoli zasnąć wtulona w kochające ramiona.
13 Wiecznie Zapominanie Dusze 2006-07-18

Nikt już nie pamięta o starych cmentarzach.
Nikt już nie pamięta ile smutku i bólu one w sobie moja...
Ich ziemia wypełniona esencją spokoju i wiecznej żałoby.
Dusze, o których już nikt nie pamięta, łkają nad swoimi grobami skrywając cichą nadzieję, że w końcu ktoś je odwiedzi i przywróci o nich pamięć.
Zapomniane ludzkie twarze spoczywające pod zimnym kamieniem wieczności.
Wszyscy, o których zapomniano i ci, o których zapomnieć się chce.
Czekają w kamiennych więzieniach, aż powrócą ich ciała by znów zagościło w nich życie.
Czekają na dźwięk anielskich trąb, które podarują im oddech życia.
Otworzą oczy, wyzwolą się z chłodu ziemi, która je chroniła, spojrzą ponownie na promienie słońca.
Zapomniane dusze powrócą, a ich zemsta ogarnie cały świat...
12 Złudzenia 2006-07-18
W cieniu duszy kryje się najgorsze zło.
To jest początek Twojej męki, a początek może znaczyć koniec.
Koniec wszystkiego, co w tobie dobre.
Zawsze kryć się będziesz za maską anioła o diablich rogach.
Wyzwól się w końcu z tych bolesnych łańcuchów.
Widzisz zjawy, zwykłe urojenia Tej psychiki.
Widzisz, że wszyscy chcą Cię skrzywdzić.
Nie dopuszczasz do siebie blasku prawdy.
Uwolnij swój umysł, spójrz sercem na świat, a ujrzysz jego prawdziwe piękno.
Piękno, które ciemność nie pozwoliła Ci zobaczyć.
Dojrzyj teraz to piękno raju, które nam ofiarowano i które bezmyślnie niszczymy tracąc je każdego dnia.
11 Koniec Świata 2006-07-18

Cienie na ścianie, mrok nadchodzi by pogrążyć nasz świat w chaosie i strachu.
Śmierć się zbliża by swym płaszczem otulić nas zmierzających na wieczny sen drogą zapomnienia.
Uciekam przed tym, uciekam bojąc się śmierci.
Widzę twarze umarłych wzywające mnie do siebie.
Ciemne niebo na skraju dnia oznajmia o końcu świata.
Destrukcja jest coraz bliżej.
Czuć to w gnijącej ziemi i mętnych wodach.
Może łaska nadejdzie i ocali nas.
Zapomnijmy o tym strachu.
Nie mam czasu by czuć smutek.
Zamknij oczy i utoń w ciemności.
Strach Cię zabije.
Pożuć go, przyjmij śmierć spokojnie, bo przed nią nie uciekniesz.
Boisz się jej, czuć w powietrzu strach, który Cię obezwładnia.
Ulegasz mu wiedząc, że to już koniec Twej drogi.
Odejdziesz na zawsze nie pozostawiając po sobie nic.
9 Czarne Lustra 2006-07-18
Mroki przeszłości palą Twą duszę, co dnia.
W otchłani pamięci daje o sobie znać.
Nie pamiętasz nic ze swojej przeszłości.
Ciemne lustra śnią Ci się, co noc.
Pamiętasz tylko ból i palące uczucie zdrady.
Twarze rozmazują się w mroku zapomnienia.
Stoisz przed czarnym lustrem spoglądając w mrok.
Widzisz swoje blade odbicie na czarnej tafli szkła.
Gdzieś w ciemności nocy przemykają się podłe cienie, o których chcesz zapomnieć.
Bawią się Twoimi uczuciami, bawią się Twoimi marzeniami.
Chcesz zapomnieć o ciemności.
Ciemności w Twoim sercu i ciemności w Twoich snach.
Jednak te chęci odbite od luster mroku powracają do Ciebie powalając z nóg.
8 Zatrzymanie 2006-07-18
Stoisz tu całkiem sam nie zwracając uwagi na otaczający Cię świat.
Stoisz tu z parasolem nieważne czy pada deszcz czy świeci słońce.
Życie ucieka Ci przez zamknięte dłonie.
Czekasz aż śmierć nadejdzie i uchroni Cię przed samotnością.
Stoisz tu czekając na mnie, stoisz w blasku dnia.
Ktoś Cię mija, patrzy ktoś, nie zauważasz nic wciąż czekając na śmierć.
Życie to bieg wydarzeń a nie stanie w miejscu.
Otwórz oczy w końcu, deszcz nie pada, nie ma słońca, mrok ogarnia Cię.
Łzy płynął po twarzy, serce zatruwa smutek.
Kiedy umierasz duszę ogarnia spokój.
Po Twym odejściu życie traci sens.
Niewiadomo, czemu czas zatrzymał się...!
7 Życia Kres 2006-07-18
Tańczymy razem na granicy, granicy dobra i zła.
Bądź ostrożny, bo koniec jest bliżej niż myślisz.
Mrok ogarnie nas, kiedy upadać będziemy w dół.
Iskra życia w otchłani zabłyśnie jasnym światłem i rozwieje mrok.
Daj mi swą dłoń i podążaj za mym głosem.
On wskaże Ci drogę do szczęścia.
Zaufaj mi a koniec jak płomień świecy zniknie i nie powróci.
Cierpienie i ból są na tej drodze, to jest właśnie piękno życia...
Błądzimy wspólnie na granicy nienawiści w nas.
Zaufaj mi i chodź zemną, razem upadniemy w otchłań.
Blask świecy znikł razem z nim koniec naszego istnienia.
Oddałeś mi siebie teraz razem zaśniemy otuleni płaszczem nicości.
Daj mi rękę i podążaj za mym głosem.
On wskaże Ci drogę do szczęścia.
10 Wspólne marzenia 2006-07-18
Leżymy razem na zielonej łące skąpani w ciepłym blasku słońca.
Patrzymy na błękitne niebo.
Czy to nasz miejsce, czy to nasz raj?
To miejsce, które tylko my znamy, do którego należymy.
Twoje ciało należy do mnie.
Poczuj mój dotyk i oddaj się pokusie na dźwięk mych słów.
Tylko ja mogę wymówić magiczne zaklęcie, które Cię opęta.
Będziesz moim sługą na każdy rozkaz.
Wierzę w miłość dnia i moc księżyca.
Wierzę w dotyk śmierci i pragnienie zła.
Zostaw rozsądek za sobą.
Uwierz w to, co niezwykłe.
Stań obok mnie z sercem pełnym marzeń i pięknych dziecięcych snów.
6 Night Hunter 2006-07-18

Koniec nigdy nie nadejdzie, musisz złamać łańcuchy.
Nie możesz upaść.
Może jest niżej to, czego szukasz od tak dawna.
W cieniu swojej pamięci śnisz w strachu przed dniem.
Sen tkwi głębiej.
Nie poddaj się mu....
Proszę obudź się!
Nadal masz szansę ujrzeć to, czego jeszcze nie odkryłeś.
Nie pozwól by sen cię ogarnął.
Musisz nad nim panować, bo pochłonie Cię bez powrotu.
Szukam prawdy w nocy, chodzę między cieniami przeszłości niszcząc, co dobre.
Nie wiesz, kim ja jestem?
Odbiorę Ci życie i pochłonę Twój sen.
Nigdy nie będziesz bezpieczny będąc sam i nie poczujesz nic, kiedy ukradnę ci ciało.
Wypełnię je słodyczą byś mógł poczuć się szczęśliwy.
Złap swoje przeznaczenie.
Moja praca jest przyjemna nie poczujesz bólu, nie zrozumiesz, czemu.
Mój nóż jest ostry Twoje serce jest w mych rękach.
Czy znasz mnie teraz?
Jestem nocnym łowcą, czy znasz mnie teraz?
Jestem Twoim katem.
Będziesz grał w tą moja małą grę.
Cztery ściany Twojej klatki odbijają echo w nocy.
Przerażenie w Twoich oczach odtwarza wczorajszą rzeź niczym ogień w mej duszy.
Księżyc tkwi niewyraźnie na niebie w kolorze krwi.
Krzyki polowania przedzierają się przez ciszę.
Płomień śmierci pali się nie ubłaganie coraz potężniej.
Czujesz zapach nocy? Co Ci on przypomina?
To polowanie zakończy się śmiercią.
Ta nocna gra niebawem się skończy a razem z nią Twoje życie...
5 Loch Samotności 2006-07-18
Ciemne chmury nadchodzą, ciemna noc się zbliża, a ja w lochu samotności od tak dawna tkwię.
Zimne mury i stalowe kraty, nic innego me oczy dawno nie widziały.
Zapomniałam słońca blask i zieleni drzew. Przez wieki uwięziona w samotności lochu tkwię.
Wiele razy próbowałam uciec stąd.
Opuścić samotnego życia krąg i zasnąć na zawsze.
Lecz ma kara inna jest.
Niebo mnie nie chce w obawie ze je zniszczę, a piekło się boi, że nim zawładnę.
Nie jestem aniołem, nie jestem też diabłem.
Wiec moja kara zbyt surowa jest!
4 Nasza Miłość 2006-07-18
Sławne są złote fontanny życia, srebrnej harfy strumienie, lecz zawsze błogosławić będę ten potok,
Który ukoił moje pragnienie.
Przejrzysta woda z potoku koi mój udręczony umysł.
Przedłuża wodospad życia, abym doświadczył spokojnego jestestwa.
To nie czarna magia, to nie diabli wkład, to tylko moja miłość tak ogarnia nas.
Uważasz, że to źle, że nic nie obchodzisz mnie?
Mylisz się śmiertelnie, bo to nie prawdą jest.
Kocham Cię nad życie i nie zmienię się.
Moja śliczna pani to ma piękna pieśń tylko dla Ciebie teraz jest.
Myślisz, że to sława tak zmieniła mnie? Nie!
To Twa miłość tak ogarnia mnie!
3 Utracona Miłość 2006-07-18
Na białe chmury nieba, na pochylone czerwone maki zwieszające kielichy nad jego głową ciężką od smutku za utraconą miłością.
Na śnieżnobiałą koronę lilii.
Na smutek, co nie przemija. Przysięgam pomścić Twą śmierć za wszelką cenę.
Krew za krew i ból za ból.
Pamięć o tym, co złe zawsze i na zawsze.
Dlaczego mi Cię odebrano?
Dlaczego właśnie Ciebie?
Co złego uczyniłeś zasługując na taka karę?
Nie zgadzam się tym!
Pomszczę Cię choćbym miała podpisać pakt z diabłem.
Będę żyła dopóki tego nie uczynię, moja jedyna miłości będziesz żył wiecznie w kryształowym grobie
mojego serca, kiedy przyjdzie czas Twe ciało i dusza wrócą do mnie, bo Cię wskrzeszę mocą piekła...
2 Sens Życia 2006-07-18
Życie jest kruche jak skrzydła motyla- barwne i kolorowe, jak i szare, ponure, bo krótkie.
Życie szybko mija, śmierć przychodzi nagle.
Jedno życie się rodzi, a inne wygasa w świecie, który dla nas stworzono.
Zasmakuj wszystkiego póki masz ku temu okazje.
Potem możesz zasnąć.
Nie przejmuj się innymi.
Nie przejmuj się tym, co mówią, bo to twoje życie i twój czas.
Otwórz oczy na świat.
Zasmakuj sensu życia.
Nie warto umierać bezmyślnie przez niepowodzenie.
Bądź optymistą, patrz przez pryzmat powodzeń.
Są osoby, dla których warto oddać wszystko, ale pamiętając o granicach.
Miłość jest wieczna, czasami skierowana nie tam gdzie trzeba powodując ból.
Patrz na świat oczami przyjaźni i zaufania.
To jest najważniejsze.
1 KOCHAM CIĘ JAK SZALENIEC 2006-07-18
Kocham Cię jak szaleniec!
Chłonę zachłannie Twój zapach i ciepło, kiedy jesteśmy razem.
Chce Cię wchłonąć, abyś zawsze była moja.
Niech upadają królestwa, niech ziemia spęcznieje od krwi, którą przez nas przelano, niech kończy się
świat, ale z Tobą w mych ramionach...!
Siedzimy w ciszy jak skazańcy bojąc się wymówić choćby słowo.
Oplatam dłońmi Twoje piękne ciało.
Nigdy Cię nie opuszczę.
Utoń razem zemną w pożądania noc.
Nim słońce wstanie w czerwonej poświacie nasze usta spotkają się po raz ostatni zanim utoną w
ciemności otchłani.
Zobacz serwisy INTERIA.PL